Pokazywanie postów oznaczonych etykietą lifestyle. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą lifestyle. Pokaż wszystkie posty

środa, 20 marca 2013

Wiosno gdzie jesteś?

Idzie wiosna mimo, że za oknem świat jest biały, ptaszki nieśmiało ćwierkają, czas zacząć przygotowania do cieplejszych dni. Ja zaczęłam od porządków na włosach. Wybrałam się do fryzjera by ściąć ten moje wstrętne, puszące się końcówki. Oczywiście na końcówkach się na skończyło jak widać na zdjęciu poniżej. No cóż..może miałam aż tak zniszczone włosy i najwyraźniej było trzeba mi je tak skrócić (jasne..) Zapisałam się również do dermatologa, bo na moje nieszczęsne wypadanie włosów nic już nie pomaga. RATUNKU ! Nie chcę być łysa. :( Wiecie ile włosów przy myciu zostaje w wannie w sitku. Aż strach pomyśleć co będzie dalej. Od dzisiaj będę regularnie odwiedzać fryzjera, by zapobiec tak drastycznemu skróceniu włosów. Dla porównania tutaj wcześniejszy stan moich włosów


Oba zdjęcia są po skróceniu włosów.








A wy jak zaczęłyście swoje porządki wiosenne?


Mleczna.


środa, 6 marca 2013

Łupy z ostatniego miesiąca.

 Witam moje drogie czytelniczki!

 Postanowiłam zebrać wszystko w "kupę" i pokazać co stało się moimi nowymi nabytkami w tym miesiącu :) Wiem, że lubicie takie posty, widać to po statystykach. Kilka rzeczy dorwałam jeszcze na wyprzedażach. Już jest tak ciepło a wstrętne choróbsko zaczyna się do mnie dobierać atakując moje gardło. Do tego dochodzi męczący kaszel i chrypka. Ale nie dam się! Łykam witaminki oraz pochłaniam dużą ilość herbaty z cytryną. :)



Torebeczka w sam raz na lato! Rękawiczki z warkoczykiem | Stradivarius


 Dżinsy. | Bazarek


 T-shirt | Bershka.


 Biała koszulowa mgiełka | Bershka


 Kosmetycznie



Dodatki : 






Mleczna.





niedziela, 24 lutego 2013

Krewetki z patelni.

Hej kochane!

Jak mija Wam weekend? A w zasadzie końcówka leniwych dni. Ja szczerze mówiąc całe te dwa wolnego spędziłam w cieplutkim domu, popijając nałogowo herbatkę z cytryną. Zimą szczególnie jestem od niej uzależniona i wypijam sporą ilość. Zastanawiacie się dlaczego taki tytuł postu? Już tłumaczę. Pewnego dnia z tatem postanowiliśmy zrobić pyszne krewetki z czosnkiem oraz natką pietruszki. Danie jest bajecznie proste, ale nie każdego może skusić takie danie składające się ze stworzonek w pancerzykach. Szczerze Wam powiem, że nie cieszył mnie ich widok a tym bardziej wizja,że mogłabym coś takiego zjeść. Uciekam z daleka od nazw : owoce morza. Dopóki nie zostałam skuszona, a że nie ładnie było odmawiać dla znajomych, więc również niechętnie sięgnęłam po jedną krewetkę. Ledwo ją obrałam i spróbowałam. Nie wiedziałam, że takie "robaczki" mogą smakować tak dobrze. Dla mnie smak ma porównywalny do kurczak tyle, że krewetka ma te mięsko delikatniejsze. Uważam, że warto spróbować czegoś nowego.
Gdybym nie spróbowałam, dalej bym uważała,że te krewetki są nie dobre i fu! :) 

Oto jak wyglądało nasze danie jeszcze na patelni:





Dla zainteresowanych podaję przepis:

  • pół kg krewetek średnich (nie mrożonych)
  • świeża natka pietruszki
  • 4 ząbki czosnku
  • 3-4 łyżki oliwy z oliwek

Myjemy krewetki i osuszamy na papierowym ręczniku. Rozgrzewamy patelnie i smażymy krewetki ( w skorupkach ) minutę z każdej strony. W międzyczasie dorzucamy pokrojony w cienkie plasterki czosnek a na sam koniec natkę pietruszki. Można również wlać pół szklanki białego wina, by zaostrzyć smak. Ja akurat nie miałam. Krewetki obieramy (pancerzyk, główkę oraz ogon) i rozkoszujemy się delikatnym smakiem. 


Smacznej niedzieli

mleczna.

wtorek, 5 lutego 2013

Przygotowania do tłustego czwartku.

 Heja!
Ja już zaczęłam przygotowania do tłustego czwartku. W weekend ze swoim TŻ odwiedziłam kochaną babcię, która mieszka ok 100 km od mojego miasta i nie mam możliwości żeby odwiedzać ją częściej. Babcia zrobiła nam niespodziankę i przygotowała pyszne pączki. Co prawda było trzeba trochę poczekać aż urosną i się usmażą, ale takie pączki jak robi moja babcia to istne "niebo w gębie". Cieplutkie, pulchniutkie znikały w oka mgnieniu. :) Nie mogło zabraknąć również faworków.
No i wróciliśmy od babci o parę kilogramów ciężsi.
Moja babcia przepysznie gotuje i uwielbia przesiadywać w kuchni. A później jak zwykle  :Sylwusiu, co tak mało zjadłaś? Nie smakuje Ci? Weź jeszcze jednego kotlecika" Na te słowa wszystkim chce się śmiać. Bo pewnie, że wszystko jest smakowite, ale gdzie to zmieścić? :)  Ahh te kochane babcie.






czwartek, 24 stycznia 2013

Jak się mają moje włosy?




 Jak się mają? No właśnie tak! 
 
TAM TA DAM TADADAM:



Chciałabym się dziś pochwalić moją długością włosów. W najlepszej kondycji to one nie są dlatego coraz bardziej skłaniam się ku temu, żeby w końcu odwiedzić fryzjera i zrobić porządek z końcówkami. Bya, Bya moja wymarzona długość :(
Może nabiorą trochę "mocy", witalności i nie będzie ich aż tyle w szczotce ani w wannowym odpływie.(wypadają mi garściami - przez stres uczelniany :( )
 Chciałabym zacząć stosować oleje na włosy, dziewczyny tak pięknie piszą o Vatice, która potrafi zdziałać cuda. 
A jak wygląda moja pielęgnacja? No właśnie nic nadzwyczajnego

Szampon : Timotei Lśniący blask

Odżywka: L`Oreal - Odżywka upiększająca do włosów długich i pozbawionych blasku

Maska : Biovax - do włosów suchych i zniszczonych

Wcierka - Radical - odżywka wzmacniająco - regenerująca

Serum - Biovax - serum wzmacniające

Dodatkowo: Olejek rycynowy na koncówki.


Ponadto:
  • Nigdy nie suszę włosów suszarką, czekam aż wyschną same
  • Ograniczam prostownicę ( max 1 raz na miesiąc i to nie zawsze) 
  • Nie rozczesuje mokrych włosów. 
  • Nie katowałam ich nigdy farbowaniem 

 A tak się prezentowały we wrześniu. Widać różnicę? Gorszą czy lepszą? :)



Buziaki,

mleczna.

poniedziałek, 31 grudnia 2012

Relacja poświąteczna + ostatni poniedziałek roku 2012

Hej!
Święta w tym roku były dość smutne, ponieważ przy wigilijnej kolacji zabrakło mego ukochanego dziadka. 
Masa przygotowań, sprzątania, jedzenia na co najmniej miesiąc a świętowania tak naprawdę tylko 3 dni. W tym roku starałam się nie paść brzuszka i nie wpychać w siebie tonę jedzenia, chociaż powiem Wam, że nie było łatwo. ( nie wiem czy coś mi przybyło, bo nie ważyłam się jeszcze. :)) Na stole czaiło się mnóstwo pyszności m.in : pierogi (nie wiem jak wy, ale ja je uwielbiam), barszczyk z uszkami i ryba po grecku, które naprawdę kusiły!
Podczas kolacji umilały nam atmosferę piękne polskie kolędy, które lubię słuchać, śpiewać już nie koniecznie.
W końcu nadszedł czas na prezenty! :) 
Mamie spodobał się piękny zegarek oraz czarny portfel. Tato był zadowolony z eleganckiego zegarka. Reszta rodziny również była ucieszona prezentami. A my z moim Tż sprawiliśmy sobie trochę wcześniej prezent gwiazdkowy i kupiliśmy sobie  konsole PS3 z zestawem move. Takie nasze małe szaleństwo ;D Każdą wolną chwilę spędzamy teraz przed Tv z padami w ręku.Dawno już nie grałam w żadne gry, więc nasz prezent jest jak najbardziej udany. Jeśli chcecie obudzić w sobie dziecko ? Sprawcie sobie konsolę- radość gwarantowana . :)

Piszę do Was w ostatni poniedziałek roku 2012 życząc Wam:


 Szczęśliwego Nowego roku oraz szampańskiej zabawy! :)

My Sylwester spędzamy u znajomych. A jak Wasze plany Sylwestrowe? Gdzie się wybieracie? Kreacja gotowa? ;)


Kartka Świąteczna od Plotkary! :)

Babeczkowa mata.


Wygrana w konkursie u  Uncaged. Jest urocza!

 Prezent od mego mężczyzny.

Duży gość. Nie, nie jest mój. :)

Nasza nowa zabawka! :)


Buziaki, mleczna.

sobota, 22 grudnia 2012

Orzeszki z patelni :)

Witajcie kochane!
Jak przygotowania do Świąt? Ja właśnie dopiero dziś zaczęłam porządne sprzątanie oraz smażenie pysznych orzeszków na specjalnej patelni. Wszyscy w koło robię pierniczki a ja jestem inna i wyczarowałam orzechy!  Zrobiłam również blok czekoladowy, który  się chłodzi w lodówce. Mimo, że jest słodki przepadam za nim. :)
Co prawda nie mamy jeszcze ubranej choinki i spakowanych prezentów, ale zrobię to jutro.
Przyszłam wam również się pochwalić bo zostałam ciocią! :) maluszek jest zdrowy i najprawdopodobniej jutro pojadę odwiedzić częśliwą mamę oraz małego bombelka. Już nie mogę się doczekać. Świetny prezent na Święta. :)

Moje wypieki



Mleczna.

wtorek, 18 grudnia 2012

Świąteczna akcja pocztówkowa

Kochane!
 Coraz bliżej święta. Chętnie zorganizowałabym taką pocztówkową akcję, niestety zgłosiły się jak na razie tylko dwie osoby. Myślę, że każdemu byłby by miło gdyby zamiast reklam i rachunków zobaczył w skrzynce pocztowej świąteczna pocztówkę z życzeniami. Nie jest jeszcze za późno, jeśli się pośpieszycie i wyślecie mi swoje dane na pocztę (swiatmlecznej@gmail.com) jutro dobiorę Was w pary, wyśle adresy i będziemy mogły zacząć zabawę! :)


W Świątecznej akcji pocztówkowej biorą udział
  1. http://blog.udziewczyn.pl/
  2. http://efficacement.blogspot.com/ 
  3.  http://miss-dior-cherie-xoxo.blogspot.com/



poniedziałek, 17 grudnia 2012

Mój nowy sprzęt. ;)



Zaczynam testowanie nowego sprzętu co może oznaczać częstsze przebywanie na blogu a w efekcie więcej wiadomości. Nie ukrywam, że przyda mi się taki mały i leciutki netbook chociażby na uczelnie i z tego względu sobie go sprawiłam ;) Zobaczymy jak będzie się spisywał.

U mnie za oknem już jest świąteczna pogoda. Śniegu napadło tyyyyyyyyyyyle , że śmiało można iśc na sanki albo lepić bałwana. Wczoraj podczas odśnieżania mego auta śnieg tak fajnie się lepił, że z moim mężczyzną postanowiliśmy się pobawić i stworzyliśmy dużego, śmiesznego bałwana w szybkim tempie. ;) Śmiechu i zabawy było co nie miara. Czułam się jak małe dziecko, lepiąc trzy kulki.
A jak u Was przygotowania do Świąt? Ja nie mam jeszcze praktycznie żadnych prezentów, mało czasu mi zostało więc muszę się pośpieszyć. Najgorzej będzie z prezentem dla W. Nie mam pomysłu a on mi w tym nie pomaga. Najwyżej obwiąże się czerwoną wstążką i prezent dla niego gotowy ;)
Dziś mam wolne to polenie się trochę, ogarnę do porządku a później może wybiorę się na zakupy świąteczne.

Buziaki, mleczna.






wtorek, 20 listopada 2012

Weekendowe zakupy.

Wracam do Was ze zdwojoną siłą po dłużej nieobecności. Mam dla was tyle recenzji i tyle nowości i postaram się w miarę możliwość regularnie je publikować. :)
Dzisiaj będzie trochę prywaty. Wiem, że weekend już minął ale chciałam się Wam pochwalić co ostatnio upolowałam w sklepach. Pojechałam tylko po jakiś fajny sweterek, bo odczuwam brak sweterków w  mojej szafie,ale jak zwykle skończyło się na kosmetykach, koszuli i sweterkach.

Miętowy sweterek 

 Koszula  mnie uwiodła. ;)


Morelowy sweterek 
 


Kosmetyki


 Moje włosy ostatnio strasznie wypadają, spieszę im na ratunek :)

 coś dla grudniowego malucha :)

Na uczelni mam straszny natłok zajęć, wejściówki, kolokwia. Staram się jakoś to ogarnąć, nie jest łatwo, gdyż muszę pogodzić studia dzienne z pracą. :(
Ostatnio przez to wszystko złapałam paskudną grypę i nawet słowa nie mogłam wydusić z siebie przez okropny ból gardła. Naszczęście już mi to prawie przeszkodzi.
Idę się zrelaksować przy cichej muzyczce w wannie z bombelkami a na deser dla skóry czekolada na ciepło. A co! Należy mi się :)

Biorę udział w rozdaniu u juicybeautystar
Pozdrawiam, mleczna.

środa, 31 października 2012

Maaaruudzenie + BingoSpa.

Czeeeeeeeeeść kochane! ;)
Dawno się nie "widziałyśmy " stęskniłam się za swoim blogiem, niestety moja nieobecność była spowodowana nawałem obowiązków i pracy. Studia to jednak ciężka sprawa, trochę minęło zanim znów wciągnęłam się w wir nauki. Codzienne wejściówki i zajęcia do późnych godzin wieczornych potrafią nieźle zmęczyć. Człowiek ma ochotę po prostu przyjść do domu  i się położyć, bo ma wszystkiego dość a tu jeszcze trzeba się pouczyć na wejściówki oraz wstać rano na zajęcia. Do tego dochodzi moja praca dwa razy w tygodniu ( na szczęście nie w weekendy). Brzmi strasznie, prawda? Ale jakoś trzeba sobie radzić. Życie studentki. :)
 Najbardziej i tak uszczęśliwiają mnie paczki od listonosza w którym zawsze znajduje same cudowności. W tamtym tygodniu dostałam od firmy BingoSpa takie, oto produkty do testowania. ;)





Ostatnimi czasy, przestała ze mną współpracować moja karta pamięci. A były na niej zapisane, wszystkie fajne zdjęcia. Myślałam, że szlag mnie trafi. Ot złośliwość rzeczy martwych. Usilnie próbowałam odnaleźć program do odzyskania tych zdjęć. Udało się i mam większą połowę. ;) Polecam od razu wgrywać zdjęcia na komputer (chociaż z tym też różnie bywa)
Jutro muszę rano wstać, więc będę kończyć te moje zrzędzenie. Mimo mojego nawału obowiązków, będę się starała zaglądać na wasze blogi oraz w ramach nudy zafundować Wam jakiś fajny wpis.

"Cukierek albo psikus? " ;))

Ściskam, mleczna.

sobota, 13 października 2012

Moja lektura na najbliższe kilka miesięcy. + mała niespodzianka.

Witam Was w ten szary, pochmurny jesienny dzień. Dzień, w którym człowiek nie ma na nic ochoty i najchętniej sama przespałabym ten czas Jesień lubię tylko za piękne kolorowe liście. Mój rok akademicki zaczął się już pełna parą. Mimo, ze zajęcia dydaktyczne miałam dopiero od czwartku (5.10) to już tonę w notatkach. :(
Wczoraj odwiedziłam bibliotekę i wyobraźcie sobie, że książki, które wypożyczyłam  ledwo doniosłam do samochodu. A to jeszcze nie są wszystkie. Naukę, pora zacząć! W międzyczasie mam jeszcze kilka wejściówek w następnym tygodniu oraz parę 2 sprawozdania. Muszę się ogarnąć w wkroczyć w wir nauki, ale na razie nie jest łatwo. Muszę pogodzić studia dzienne ze swoją pracą. Obawiam się, że będę miała mniej czasu na kochanego bloga. Ale obiecuję, że postaram się odwiedzać wasze blogi oraz napisać Wam co u mnie. :)





 Gdy w czwartek byłam tak przybita zajęciami zjawił się kurier z paczką od Tso Moriri ( z którą wcześniej udało mi się nawiązać współpracę) i gdy otwierałam paczuszkę zapach arbuzowego mydełka uniósł się w powietrzu a moim oczom ukazał się pięknie zapakowany dzbaneczek służący jako masło do ciała na gorąco. (niestety mimo, że produkt był dobrze zabezpieczony popękał ceramiczny dzbanuszek.Wiadomo jak to pracownicy mają w zwyczaju rzucać paczkami, ale mam nadzieję, że uda mi się go przetestować)
Mój humor szybko się poprawił. Już nie mogę się doczekać, kiedy przetestuję czekoladę na gorąco! :)



Jak u Was rok akademicki? Dajecie sobie radę? :)

Mleczna.

sobota, 6 października 2012

Sałatka z szefem kuchni :)

Dziś wraz z moim W urządziliśmy sobie pyszną sałatkę z paprykowymi grzankami. Przepis z Knorr na sałatkę szefa kuchni był dostępny w biedronce. Łatwa w przygotowaniu oraz bardzo smaczna.
Potrzebujemy następujących składników: ser, szynka, sałata lodowa, pomidor, papryka, ogórek oraz majonez i ketchup do przygotowania sosu. :) No i najważniejsze to odrobina chęci.


 Mój mężczyzna dzielnie mi pomagał! :)

 Prawda, że wygląda smacznie?


Pozdrawiam, mleczna.

sobota, 29 września 2012

Hakuro - mam i ja! ;)

Dobry wieczór! ;)
Niektórym wakacje uciekły już we wrześniu. Mi oficjalnie kończą się już pierwszego października, wtedy jak dzielny przedszkolak pomaszeruje na pierwsze zajęcia. Powiem Wam, że z chęcia bym sobie zrobiła dłuższe wakacje. ( i tak miałam je wyjątkowe dłuuugie)  Panie w dziekanacie nie są przyjaźnie nastawione na nowych studentów, więc nie łatwo będzie cokolwiek załatwić.Muszę sobie jakoś radzić.
Kilka dni temu na pożegnanie wakacji postanowiłam sobie zrobić prezent i kupiłam już wszystkim znany pędzel Hakuro oraz skusiłam się na mniejszy idealny do róży firmy Elf. Dziś użyłam Hakuro po raz pierwszy i pokochałam na zawsze te delikatne, miękkie włosie. :) Już wiem, że nie jest to mój ostatni pędzel tej firmy. Zamówienie zrobiłam w sklepie cocolita. Wysyłka bardzo szybka oraz bardzo miły kontakt. Sklep oferuje rabat dla czytelniczek mego bloga. Więc jeśli jesteście chętne to zapraszam do kontaktu  mailowego.  Oprócz zakupu pędzli, wstąpiłam tylko na chwilkę do Reserved i zauroczyła mnie pewna uszata czapka na zimę. Zmierzyłam i już musiała być moja! Jest naprawdę urocza i świetnie dopasowana w sam raz na moją blond czuprynkę.






Jak u Was przygotowania do rozpoczęcia roku akademickiego? ;) 

Mleczna.

wtorek, 18 września 2012

Tańczące ósemki

Od wczoraj jestem uboższa o moje 2 górne ósemki. :( Niestety musiałam się z nimi rozstać,ponieważ krzywiły inne zęby. A noszę się z zamiarem odrutowania w najbliższym czasie, więc wskazane jest usunięcie. Lewa ósemka bez problemu chciała mnie opuścić z drugą było gorzej, bo nie było jej widać i był potrzebny zabieg chirurgiczny. Uff na szczęscie już po wszystkim! Dziś wyglądam jak chomik, który napakował w swoje poliki tonę jedzenia. :D Czy boli? Prawie nie, jednak czuje taki dyskomfort. Zabrałam sobie na pamiątkę moje "tańczące " ósemki ( mają po 3 korzenie i to każdy w inną stronę) Żeby nie było tak wesoło. Mam jeszcze dwie dwie dolne ósemki i te również kwalifikują się do chirurgicznego usunięcia. One po prostu sobie leżą. Tego zabiegu obawiam się najbardziej. :(
Wczoraj ratowały mnie tabletki przeciwbólowe, antybiotyk i zimny okład. Mogłam sobie również pozwolić na pyszne lody wiśniowe. Chyba pora coś zjeść. Uciekam zmajstrować sobie coś na śniadanie.







A jak jest  z waszymi ósemkami? ;)


Mleczna.

środa, 29 sierpnia 2012

Nowości w szafie i kosmetyczce.

Hej
Ostatnio dość długo zabierała się do postu pod tytułem " Nowości w szafie i kosmmetyczce"
Przez ten miesiąc trochę mi się tego nazbierało, więc Wam dziś wszystko pokaże. W Warszawie również poczyniłam małe zakupy. I stwierdzam od dziś! ZACZYNAM OSZCZĘDZAĆ, wiec nie kusić mnie na swoim blogu nowościami kosmetycznymi oraz modowymi. :) jeju, a tyle fajnych rzeczy widziałam na allegro i na waszych blogach.. :(
Przygotujcie się na wieczór bo mam dla Was konkurs. Szczegóły dziś wieczorem.


 Stradivarius
Bershka
Bershka
New Yorker, Warszawa 
 
New Yorker, Warszawa
Bazarek

Allegro
Centreo




Nowości w mojej kosmetyczce  :




 


Pytanie:
Lakier odbarwił mi płytkę paznokciową. :( Czy można temu zaradzić?  

Pozdrawiam 

Mleczna.

Najaktywniejsze:

Get this commentators widget